Pamiętam, jak kilka lat temu, w szkole
podstawowej, często gościłam u mojej ówczesnej przyjaciółki Zawsze częstowała mnie czymś dobrym:
kolorowymi kanapkami, ciasteczkami jej ulubionej firmy,, Dr Gerard’’, lub ciastem domowej roboty, ale jako najlepszy specjał jej mamy pamiętam ciasto marchewkowe. Wtedy jeszcze nie było tak szeroko
znane i popularne jak dzisiaj – wiele osób, np. w szkole, nie chciało nawet
próbować tego smakołyku, uważając go za „zbyt dziwny”: „blee, ciasto z
marchewki?”. Ja zawsze lubiłam dziwne rzeczy, wypieku spróbowałam więc z
ciekawością: i zasmakowało mi bardzo. Później, na dobre kilka lat zapomniałam o
cieście marchewkowym – dopóki nie zaczęło pojawiać się wszędzie: na blogach,
stronach, w postaci muffinek wśród kucharek-amatorek . A mnie przypomniała się
przyjaciółka z podstawówki i jej pyszne marchewkowe ciasto. Robiłam je już parę razy. Na początku wypróbowałam
jeden z przepisów krążących szeroko w sieci. Zrobiłam to
ciasto i… wyszedł mi w środku totalny zakalec. Myślałam, że po prostu zrobiłam
coś nie tak. Później jednak, przeglądając blogi, na których pojawiało się
ciasto z tego właśnie przepisu, zauważyłam, że praktycznie większość z nich ma
taką właśnie gliniastą, zakalcowatą strukturę. Tego przepisu więc nie polecam.
Na szczęście niedługo po tym trafiłam na genialny przepis, udoskonaloną
recepturę na marchewkowe ciasto. I to był strzał w dziesiątkę. Wilgotne,
mięsiste, ale jednocześnie puszyste – i bez śladu zakalca czy „gliniastości”. Z
dużą ilością bakalii – dodałam swoje ulubione. Ten przepis naprawdę polecam.
Oto składniki; 2/3 szklanki mąki pszennej, 1/2 szklanki drobnego cukru, 1
opakowanie cukru waniliowego ,1 łyżeczka sody oczyszczonej,3/4 łyżeczki proszku
do pieczenia ,1 łyżeczka cynamon, 1/4 łyżeczki zmielonych goździków,1/4
łyżeczki gałki muszkatołowej, 1/4 łyżeczki ziela angielskiego,1/4 łyżeczki soli,1/3
szklanki oleju, 2 jajka, roztrzepane,1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich,1/2
szklanki posiekanych migdałów bez skórek, 1/4 szklanki posiekanych, odsączonych
ananasów,1/4 szklanki rodzynek,1 szklanka startej na średnich oczkach
marchewki, odsączone. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. W jednym
naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę, cukry, sól, proszek, sodę, przyprawy.
W drugim naczyniu roztrzepać jajka z olejem. Połączyć zawartość obu naczyń,
dodać marchewkę, bakalie i ananasy, wymieszać łyżką. Formę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do
pieczenia. Do formy wyłożyć ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 175ºC przez
ok. 45 minut, do tzw. suchego patyczka. Wystudzić w formie, następnie wyjąć i
wystudzić na kratce. Przekroić na dwa równe blaty. Przekładamy dowolnym kremem.
Jest z tym ciastem trochę pracy. Proponuję mieć zawsze w szafce gotowe ciasteczka.
Najsmaczniejsze biszkopciki, markizy kostka waflowa z firmy
,,Dr Gerard’’. są to produkty nie do zastąpienia w razie niespodziewanych gości.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz