poniedziałek, 26 stycznia 2015

DZIEŃ BABCI I DZIADKA

DZIEŃ BABCI I DZIADKA
Dziewczyny  w pracy opowiadały dziś, jak przedszkolaki uczciły Dzień Babci i Dziadka w przedszkolu. Z pomocą pani przygotowały dla swoich dziadków urocze laurki w kształcie serduszka z pięknymi życzeniami wpisanymi w środku. Oprócz tego babcie dostały sympatyczny bibelocik w postaci mydełka owiniętego równiutko kolorową wstążką. Na wierzchu  mydełka przyczepiony za pomocą krawieckich szpilek pysznił się śliczny, mały sztuczny kwiatek. Całość prezentowała się bardzo atrakcyjnie. Dziadkowie natomiast dostali pomalowane kolorową farbą pudełka po patyczkach do czyszczenia uszu. Takie pudełka mogą służyć do przechowywania małych śrubek, gwoździ i nakrętek, a dla palaczy może to być pudełko na papierosy. To nie koniec niespodzianek dla dziadków. Milusińscy przygotowali jeszcze krótki program artystyczny, w którym wszystkie dzieci śpiewały piosenkę z okazji święta babci i dziadka, a kilku przedszkolaków deklamowało wiersze na tą  wyjątkową okazję. Przygotowano również słodki poczęstunek. Stoły były nakryte białym obrusem, a zastawa do kawy udekorowana serwetkami wyciętymi z kolorowych wycinanek. Spod każdej filiżanki wystawało kolorowe kółeczko w wycięte misternie wzorki. Przyniesiono na stół termosy z kawą i herbatą, na talerzyki wyłożono biszkopciki i kruche wafelki z firmy Dr Gerard, a do niskich szklanek z grubego szkła zostały włożone najsmaczniejsze  rurki waflowe.  Wszyscy chętnie częstowali się najsmaczniejszymi wyrobami z firmy Dr Gerard. Milusińscy doskonale wiedzą jakie słodkości są najlepsze. Wszystkie ciasteczka z firmy Dr Gerard  zostały zjedzone z wielkim apetytem.  Doskonale zdaję sobie sprawę, że przy tak świeżych, pachnących ciasteczkach nie mogło być inaczej. Czas upływał w dość hałaśliwej, ale radosnej atmosferze. Następnie pani wyczytując nazwiskami dzieci  podawała im medale dla dziadków. Takie cudeńka były zrobione z kolorowej  tektury w kształcie koła, do którego była przyczepiona wstążka. Z jednej strony było na nim narysowane uśmiechnięte słoneczko, a drugiej napis „Medal dla Babci na medal” lub „Medal dla dziadka na medal”.  Wywołało to u dziadków wielkie wzruszenie. Każdy opuszczał budynek przedszkola wyśmienitym humorze. Po oddaniu dzieci pod opiekę rodziców, dzieciaki były tak podekscytowane wydarzeniami mijającego dnia, że bez większych protestów poszły spokojnie spać.  Kiedy podczas przerwy śniadaniowej koleżanki opowiadały o tym wszystkim, ogarnęła mnie nostalgia. Przypomniałam sobie swoich dziadków, podobne uroczystości w przedszkolu i te wszystkie dziwne cudeńka, które dawałam im w prezencie. Babcia przechowywała je za szybą w witrynce, jak największy skarb. Pamiętam ich wyrozumiałość, cierpliwość i bezgraniczną miłość. Myślę, że faktem jest to, że dziadkowie swoje wnuki kochają bardziej, niż swoje dzieci. Być może bierze się to stąd, że mają dla nich więcej czasu i są bogatsi o doświadczenia życiowe. Wiedzą, jak ważna jest uwaga poświęcona dzieciom. Jak budować w nich poczucie własnej wartości, godności  każdego człowieka. Dają im poczucie bezpieczeństwa i pozwalają na dużo więcej niż rodzice. Oczywiście, wszystko w granicach rozsądku. Chciałabym, aby wszystkie dzieci doświadczyły takiej troskliwej opieki i miłości ze strony swoich ukochanych dziadków.       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz