niedziela, 8 lutego 2015

Biała niedziela czyli zabawy z Mikołajkiem.

Biała niedziela czyli zabawy z Mikołajkiem.


Witam Was wszystkich. Zaskoczeni jesteście tak jak Ja za oknem rano pojawił się wreszcie biały puch. Radość dla dzieci, zmartwienie dla lekarzy,drogowców i kierowców, którzy od rana narzekali na nie odśnieżone drogi. Na poprawienie humoru przeczytajcie sobie fragment książki Gry i zabawy Mikołajka my z moim synem jesteśmy nią zafascynowani. Zacytuję Wam jeden z fragmentów humorystycznych tej książki: jak długo żyje mysz? Odpowiedź: to zależy od kota, po co Eskimosowi lodówka? Odpowiedź: żeby się dzieci trochę ogrzały. Świetna książka, zabawnie napisana zawiera wiele fajnych zabaw, wyliczanek z naszych lat młodości, przepisów, które małe nawet dzieci mogą same wykonać. Ilustracje same przemawiają i zachęcają. Nie długo ferie więc kto ma dzieci może z niej skorzystać. Zachęcam zwłaszcza mojego kolegę blogera, do zajrzenia do niej wtedy jego dzieci na pewno będą się świetnie przy niej bawiły. Będą mogły samodzielnie zbudować latawiec czy zrobić śnieg z papieru. A tata z mamą będą mieli czas na spędzenie chwili spokoju, wspólnie razem przy herbatce i najsmaczniejszych kruchych wafelkach dr Gerarda. Wypróbowałam u mnie w domu. świetna zabawa mam nadzieję, że Was zachęciłam do skorzystania z tej niesamowitej pomocy.
Rozpisałam się o książce a miałam pisać o zimie. Śmiałam się ostatnio do koleżanki, że te małe dzieci niedługo nie będą wiedziały co to śnieg i będzie trzeba wyciągać lód z zamrażalnika. Kto pamięta czasy kiedy trzeba było się przedostawać przez zaspy śnieżne, wykopywać tunele. Kilka lat wstecz u nas też była taka sytuacja, że napadało tyle białego puchu, trzeba było wtedy zwołać społeczność sąsiedzką do odkopywania aut, które ugrzęzły pod śniegiem. Zabawy było i śmiechu, zakupiliśmy łopaty, małe dzieci też pomagały swoimi łopatkami. Na koniec zbudowaliśmy dla nich z tego śniegu małe iglo, to było super. Potem zaparzyłam w termosach gorącą kawę i za jadaliśmy ze smakiem produkty Dr Gerarda takie jak: najlepsze kruche wafelki Kabaretki capucino czy markizy Bambino - ciasteczka przełożone kremem śmietankowym i galaretką wiśniową a dla dzieci był ciepły budyń waniliowy przyozdobiony kruchym ciasteczkiem wypełnionym czekoladą, które wyglądało jak słoneczko na środku tego budyniu. Do tego jeszcze rurka waflowa Zebra i pełna rozkosz dla podniebienia. Dr Gerard ma cudne produkty z których możemy wyczarowywać rozmaite potrawy. Dzisiaj żałujemy, że od tamtej pory nie zdarzyło nam się wspólnie odśnieżać. Zastanawiam się jak sobie radzą w północnych Włoszech czy Bułgarii. Na pewno ogromnym zaskoczeniem był atak zimy w Jerozolimie gdzie ten region w ogóle jest nieprzystosowany, czy Hiszpania. Za pewne tak jak u nas tam też mają radość dzieci. Może ktoś wybiera się w te regiony na ferie białe szaleństwo zapewnione i nie tylko, lepiej mieć łańcuchy i łopatę ze sobą. Może nadarzy się okazja do sąsiedzkiej pomocy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz