środa, 4 lutego 2015

Własne M.

Witam serdecznie, dzisiaj będzie o moim pierwszym własnym M. Wraz z żoną zapragnęliśmy mieć własne mieszkanie, własny kąt, własne ognisko, własne śmieci. Nie było to łatwe. Skąd wziąć pieniądze na kupno czy z banku czy w złotówkach czy w frankach. Ostatnie wydarzenia z frankiem udowodniły, że dobrze zrobiliśmy nie biorąc kredytu. Wyszukaliśmy w Internecie mieszkania, które mogłyby nam się podobać. Niestety wszystkie oferty zamieściły biura handlu nieruchomościami, co wiąże się z dodatkowym wydatkiem, czyli prowizją. Gdy szliśmy oglądać mieszkanie wzięliśmy na drogę najsmaczniejsze rurki waflowe. Nie przypasowało nam to mieszkanie, jakieś zaniedbane, okna obdrapane a klatka schodowa, strach wejść. Jedyne, co było na plus to przysmak firmy „dr Gerard”. Po kilku tygodniach oglądania różnych lokali w blokach czteropiętrowych i w wieżowcach, znaleźliśmy takie, które od razu nam się spodobało i musieliśmy je kupić. Tak się stało. Gdy odebraliśmy klucze do już własnego M, zaczęliśmy remont. Dużo prac wykonywaliśmy we własnym zakresie pomagali nam tatusiowie i kuzyni. Jedni byli od gładzi inni od podłóg a inni od malowani i tapetowania. Oczywiście przy pracy zawsze była kawa i najlepsze biszkopciki lub najsmaczniejsze ciastka firmy „dr Gerard”. Po prawie dwóch miesiącach prac remontowych mogliśmy się wprowadzać. A jak się wprowadzać to trzeba zrobić parapetówkę. No i przygotowaliśmy listę gości, których chcieliśmy zaprosić i menu. W poszukiwaniu przepisu na ciasto, żona wpadła na placek, który nazywa się „PIJANA STEFANKA Z TRUSKAWKAMI”. Ta nazwa tak się spodobała, że je przygotowała.
Składniki:
  • Duża paczka herbatników najsmaczniejszych od „dr Gerard”
  • 1l mleka
  • 1 szklanka kaszy manny
  • 180 g masła
  • 16 łyżek cukru
  • Pól kilograma truskawek
  • 100 ml likieru jajecznego Adwokat
  • Laska wanilii
  • 50 g mlecznej czekolady
Sposób przygotowania:
       Na dno blaszki o wymiarach 23 x 24 cm wyłożyć najlepsze herbatniki. Mleko zagotować z masłem i wydrążoną laską wanilii i cukrem. Wsypać kaszę mieszając gotować kilka minut, aż kasza zgęstnieje. Podzielić na dwie części do jednej dodać pokrojone w plasterki truskawki. Ciepłą masę wylać na herbatniki. Do pozostałej kaszy dodać likier jajeczny, wylać na masę truskawkową. Przykryć kolejną warstwą herbatników. Wstawić na kilka godzin do lodówki. Polać roztopioną czekoladą.
   Gdy przyszli goście i gdy podaliśmy kawę i ciasto „PIJANA STEFANKA Z TRUSKAWKAMI”, nikt nam nie wierzył, że tak się ono się nazywa. Wszyscy wzięli od nas przepis. Niestety nie dla wszystkich był ten przysmak, nasze dzieci nie mogły go zjeść, dla nich były uszykowane najlepsze rurki waflowe i najsmaczniejsze biszkopciki. A kiedy zostaliśmy już sami, gdy goście opuścili nasz dom i gdy zapadła noc, Małżonka i ja, oj chyba nie mogę tutaj napisać, co się tego wieczoru działo. Pozdrawiam L. K.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz