ZDROWIE
Mama pozostała w szpitalu przez trzy dni. Odwiedzałam ją codziennie, bóle nie powróciły, ale musi na siebie uważać. Dobrą stroną zaistniałej sytuacji jest fakt, że ma zrobione badania. Podejrzewam, że inaczej nie dałaby się na nie tak szybko namówić. Teraz trzeba tylko pilnie stosować się do zaleceń lekarza. Musi zrezygnować z niektórych przypraw, ale ku jej wielkiej radości, nie ma przeciwwskazań co do ciasteczek z firmy Dr Gerard. Z umiarem może jeść najlepsze biszkopty i wafelki z firmy dbającej o wysoką jakość swoich produktów. Lekarz z łobuzerskim uśmiechem powiedział jej w zaufaniu, że również jest wielkim fanem najpyszniejszych rurek waflowych z firmy Dr Gerard. Tak więc tym sposobem pan doktor od razu zdobył sympatię mojej mamy. Myślę, że po tym wyznaniu mama wszystkie jego zalecenia wypełni bardzo sumiennie, hihihi. Kto by pomyślał, że faceci tak lubią słodkości. Tata cały szczęśliwy z powodu powrotu żony do domu przez całe popołudnie tryskał dobrym humorem. Ja oczywiście obiecałam swoją pomoc i przeniosłam się na kilka dni do domu rodziców. Zajęłam się domem, po drodze z pracy robiłam zakupy, a potem przy kuchennym stole wspólnie jedliśmy obiad wspominając zabawne wydarzenia z naszego dzieciństwa. Sąsiedzi rodziców też wpadali na kawę i ploteczki. Czas mijał w pogodnej, spokojnej atmosferze. W sobotę jedna z sąsiadek przyniosła spory kawałek sernika gotowanego na spodzie zrobionym z najlepszych herbatników z firmy Dr Gerard. Mama z wielkim apetytem pochłaniała kolejną porcję ciasta. To zamiłowanie do objadania się dobrymi słodyczami jest chyba u nas rodzinne. Frodo również należy do członków tej rodziny i jest pewnie największym łasuchem pod słońcem. Od razu podbił serca sąsiadów i dawał się rozpieszczać bez umiaru. Był wręcz obrażony, kiedy nie pozwoliłam mu siedzieć przy stole kuchennym podczas posiłków. Ze spuszczoną głową i podkulonym ogonem powlókł się na swoje miejsce. Na pewno będzie trudno znowu egzekwować od niego bezwzględne posłuszeństwo. Za każdym razem, kiedy zostaje u moich rodziców. wykorzystuje ich dobre serce i robi, co chce. Dobrze, że niczego nie niszczy, tylko wyłudza dodatkowe jedzenie i spacery. Jak szalony biega z dziećmi sąsiadów i aportuje kija, a mój ojciec cierpliwie czeka, aż ukochany piesek przestanie szaleć i wróci łaskawie do nogi. Na nic moje zapewnienia, że pies na pewno głodny nie chodzi i nie ma żadnej krzywdy siedząc na swoim posłaniu, a nie na kanapie. Tata i tak zrobi po swojemu, kiedy mnie nie ma, pozwoli mu na wszystko. Zaraz po powrocie do naszego domu ciężko będzie przywrócić dyscyplinę. Oj, te nasze kochane zwierzaki mimo wszystko dają nam tyle radości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz