poniedziałek, 16 lutego 2015

Pałacowy koncert.

Pałacowy koncert.

Kilka tygodni temu kiedy byłam na zebraniu organizacyjnym w szkole muzycznej. Pan dyrektor opowiedział nam o koncertach, które od niedawna odbywają si w nowo odrestaurowanym pałacu. Mieści się on niedaleko naszego miasta. Przy herbatce i najlepszych biszkoptach dr Gerarda zachęcał wszystkich zebranych do odwiedzania tego miejsca. Tym bardziej, że najbliższy koncert monograficzny odbędzie się z udziałem naszego nauczyciela i byłych uczniów szkoły muzycznej a dziś studentów Gdańskiej i Bydgoskiej uczelni. Zaraz zaznaczyłam sobie datę 15 lutego do kalendarza. Powiadomiłam moją rodzinę że tego dnia wybieramy się na recital pana Marcina Kopczyńskiego. Jest on laureatem wielu nagród, znanym kompozytorem, nauczycielem muzyki, gra również na organach. W niedzielę od rana przypominałam o wyjeździe i szykowałam ubrania. Po obiedzie i zjedzeniu lodów z dodatkiem rurki waflowej dr Gerarda wybraliśmy się do Orłowa. Dla mojego męża to powrót sentymentalny. Jakieś dwadzieścia pięć lat temu jako młody człowiek miał możliwość oglądać i zwiedzać ten obiekt. Kiedyś w niej mieścił się dom dziecka. Miał zaszczyt w pięknie zdobionej sali wideo wyświetlać filmy dla dzieci. Z sentymentem oglądał wnętrza. Jedna z pań opowiedziała nam jakie zmiany musieli dokonać nowi właściciele, wymagało to mnóstwa nakładów finansowych. Z dawnych lat zachował się podjazd, wyrzeźbiony przez podjeżdżające karety z końmi. Drzwi masywne, pięknie zdobione, kryształowe żyrandole zdobią teraz sale kawiarni. Romantyczne nastrojowi towarzyszą na każdym stoliku świeczniki, które jedna z kelnerek od razu zapala. Z kawiarni rozciąga się widok na ogród. Jest też sala kameralna w której odbywają się koncerty.Na holu wiszą obrazy inscenizujące bitwy, można zobaczyć stare mapy na których przedstawiono dawny podział polski. Pięknymi rzeźbionymi schodami wchodzi się do apartamentów znajdujących się na górze vili. W piwnicach zrobiono bar w którym możemy delektować się różnymi potrawami dobre miejsce na upalne lato. Chłodzi a też jest gustownie urządzone i posiada bezpośrednie wyjście na ogród. Przejdźmy do koncertu. Wystąpiło troje solistów. Dwie panie i jeden pan, sopran, mezzosopran i tenor. Uczniowie znanej śpiewaczki operowej. Zaśpiewali utwory liryczne, na podstawie wierszy Leopolda Staffa. Te zróżnicowane wiersze stały się natchnieniem dla tego kompozytora. Zaśpiewały piękny wiersz ; Więc można kochać”i nie wiedzieć o tym. Można powiedzieć ze to był bardzo sentymentalny, spokojny koncert. Na koniec troje solistów wykonało bardzo ekspresyjny utwór przy akompaniamencie fortepianu. Został on specjalnie napisany dla trojga śpiewaków na zamówienie festiwalu w Kamieniu pomorskim. Oczywiście kompozytorem był też pan Marcin. Mojej rodzinie najbardziej właśnie to wykonanie się spodobało. Po wysłuchaniu zwiedziliśmy rozległy park. Można w nim podziwiać stare dęby i jesiony. W jednym jego zakątku usiedliśmy na ławeczce i zajadaliśmy najsmaczniejszą mleczną czekoladę dr Gerarda aby mieć więcej energii do dalszego zwiedzania. Uprawiane są tam też zioła, warzywa jak i owoce, jak się dowiedziałam tutejsza kuchnia robi z nich użytek gotując przepyszne potrawy dla gości pałacu. Na pewno z cała rodzinką zawitamy tam wiosną lub na kolejnym bezpłatnym koncercie.Na pewno warto polecam wszystkim.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz