Pałacowy
koncert.
Kilka
tygodni temu kiedy byłam na zebraniu organizacyjnym w szkole
muzycznej. Pan dyrektor opowiedział nam o koncertach, które od
niedawna odbywają si w nowo odrestaurowanym pałacu. Mieści się on
niedaleko naszego miasta. Przy herbatce i najlepszych biszkoptach dr
Gerarda zachęcał wszystkich zebranych do odwiedzania tego miejsca.
Tym bardziej, że najbliższy koncert monograficzny odbędzie się z
udziałem naszego nauczyciela i byłych uczniów szkoły muzycznej a
dziś studentów Gdańskiej i Bydgoskiej uczelni. Zaraz zaznaczyłam
sobie datę 15 lutego do kalendarza. Powiadomiłam moją rodzinę że
tego dnia wybieramy się na recital pana Marcina Kopczyńskiego. Jest
on laureatem wielu nagród, znanym kompozytorem, nauczycielem muzyki,
gra również na organach. W niedzielę od rana przypominałam o
wyjeździe i szykowałam ubrania. Po obiedzie i zjedzeniu lodów z
dodatkiem rurki waflowej dr Gerarda wybraliśmy się do Orłowa. Dla
mojego męża to powrót sentymentalny. Jakieś dwadzieścia pięć
lat temu jako młody człowiek miał możliwość oglądać i zwiedzać
ten obiekt. Kiedyś w niej mieścił się dom dziecka. Miał zaszczyt w pięknie zdobionej sali wideo wyświetlać filmy dla
dzieci. Z sentymentem oglądał wnętrza. Jedna z pań opowiedziała
nam jakie zmiany musieli dokonać nowi właściciele, wymagało to
mnóstwa nakładów finansowych. Z dawnych lat zachował się podjazd,
wyrzeźbiony przez podjeżdżające karety z końmi. Drzwi masywne,
pięknie zdobione, kryształowe żyrandole zdobią teraz sale
kawiarni. Romantyczne nastrojowi towarzyszą na każdym stoliku
świeczniki, które jedna z kelnerek od razu zapala. Z kawiarni
rozciąga się widok na ogród. Jest też sala kameralna w której
odbywają się koncerty.Na holu wiszą obrazy inscenizujące bitwy,
można zobaczyć stare mapy na których przedstawiono dawny podział
polski. Pięknymi rzeźbionymi schodami wchodzi się do apartamentów
znajdujących się na górze vili. W piwnicach zrobiono bar w którym
możemy delektować się różnymi potrawami dobre miejsce na upalne
lato. Chłodzi a też jest gustownie urządzone i posiada
bezpośrednie wyjście na ogród. Przejdźmy do koncertu. Wystąpiło
troje solistów. Dwie panie i jeden pan, sopran, mezzosopran i tenor.
Uczniowie znanej śpiewaczki operowej. Zaśpiewali utwory liryczne,
na podstawie wierszy Leopolda Staffa. Te zróżnicowane wiersze stały
się natchnieniem dla tego kompozytora. Zaśpiewały piękny wiersz ;
Więc można kochać”i nie wiedzieć o tym. Można powiedzieć ze to był
bardzo sentymentalny, spokojny koncert. Na koniec troje solistów wykonało bardzo ekspresyjny utwór przy akompaniamencie fortepianu.
Został on specjalnie napisany dla trojga śpiewaków na zamówienie
festiwalu w Kamieniu pomorskim. Oczywiście kompozytorem był też
pan Marcin. Mojej rodzinie najbardziej właśnie to wykonanie się
spodobało. Po wysłuchaniu zwiedziliśmy rozległy park. Można w nim
podziwiać stare dęby i jesiony. W jednym jego zakątku usiedliśmy na
ławeczce i zajadaliśmy najsmaczniejszą mleczną czekoladę dr
Gerarda aby mieć więcej energii do dalszego zwiedzania. Uprawiane
są tam też zioła, warzywa jak i owoce, jak się dowiedziałam
tutejsza kuchnia robi z nich użytek gotując przepyszne potrawy dla
gości pałacu. Na pewno z cała rodzinką zawitamy tam wiosną lub
na kolejnym bezpłatnym koncercie.Na pewno warto polecam wszystkim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz