Witam gorąco
wszystkich zakochanych internautów. Zbliżają się walentynki, czyli ten dzień w
roku, który kojarzy się z czerwienią serc i wszystko jest czerwone i czerwone i
czerwone. Muszę przyznać, że, od kiedy poznałem moją małżonkę, ja również
wpadłem w ten czerwony klimat. Kartki, balony, kwiatki, serduszka i maskotki. A
na deser słodycze „dr Gerard”. Ciekawe, co można w tym roku wymyślić, czy
pójdziemy do galerii na lody a może kupię najsmaczniejsze markizy a może
przygotuję sam ciasto „Cappuccino z budyniem”.
Składniki:
Spód:
- 20 dag najsmaczniejszych herbatników „dr Gerard”
- 10 dag masła
- 3 łyżki zmielonych orzechów
- 3 łyżki cappuccino w proszku
Masa:
- ½ kg mielonego twarogu
- 15 dag jogurtu bałkańskiego
- 10 dag gorzkiej czekolady
- 10 dag cukru
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 1 budyń waniliowy
- 2 łyżki cappuccino w proszku
Wierzch:
- ½ litra mleka
- 1 budyń śmietankowy
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
Przygotowanie:
Masło stop. Najsmaczniejsze
herbatniki połam, wrzuć do malaksera. Dodaj orzechy, kawę, wlej masło. Składniki
zmiksuj na jednolitą masę. Wylep nią spód oraz bok tortownicy. Odstaw by masa
zastygła.
Twaróg,
jogurt, jajka, żółtka, cukier, proszek budyniowy i cappuccino wymieszaj łyżką
na gładką masę. Czekoladę połam, a następnie stop w kąpieli wodnej. Do płynnej
czekolady dodaj 3 łyżki masy serowej, wymieszaj, a następnie dodaj do reszty
masy. Wymieszaj dokładnie i wylej na zastygnięty spód w tortownicy.
Tortownicę zabezpiecz
folią aluminiową (od spodu i obręcz). Wstaw ją do większej formy i do niej
nalej gorącą wodę (do ½ wysokości tortownicy). Wszystko wstaw do nagrzanego do
150 stopni piekarnika. Piecz 40 minut. Ostudź i schłodź.
Ugotuj budyń
na mleku z cukrem. Kawę rozpuść w ¼ szklanki wody. Budyń rozsmaruj na serniku,
z kawy zrób wykałaczką wzorki.
I tak się zastanawiam czy robić
to cappuccino czy nie. Może lepiej kupić najlepsze krakersy i dwa bilety do
kina i zaprosić ukochaną na wieczorny spacer. Myślę, że nie chce mi się
siedzieć pół dnia w kuchni, więc dzwonię do babci, aby przyszła do naszych
pociech a my wyjdziemy na randkę. Udało się opieka do dzieci załatwiona teraz
telefon do kina. Sprawdzamy repertuar czy jest coś romantycznego. Jest i to w
dodatku film polski, nie będę tracił czasu na czytanie. A potem spacer do
restauracji, jeszcze tylko rezerwacja stolika i wieczór Walentynowy zapięty na
ostatni guzik. Nadeszła godzina siedemnasta babcia przyszła do dzieci i
przyniosła najlepsze markizy teraz tylko żona musi przyjść z pracy i porywam ją
do kina. Domofon zadzwonił, małżonka bardzo się zdziwiła, co tu robi mamusia,
ale jak tylko powiedziałem, że ją porywam na romantyczny wieczór zmieniła swoje
nastawienie, szybko się przebrała i wyszliśmy. Telefony zostały w domu, kolacja
dla dzieci i przysmaki „dr Gerard” czekały w lodówce, niczego domownikom nie
brakowało. A nasz wieczór okazał się bardzo udany i w wyśmienitych nastrojach
wróciliśmy do domku. Dzieci już spały, więc mogliśmy kontynuować naszą romantyczną
przygodę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz