ANIA JEST ZMĘCZONA
Ostatnio chodzę bardziej zmęczona, niż zazwyczaj. Nie wiem, czy jest to skutek intensywnego treningu, czy może przesilenie wiosenne. Mam wrażenie, że mój organizm bardzo powoli budzi się do życia z zimowego snu. Powinnam zrobić podstawowe badania krwi, aby sprawdzić, czy z punktu medycznego jest wszystko w porządku. Spróbuję odwiedzić swojego lekarza domowego i wziąć od niego skierowanie na podstawowe badania. Jutro postaram się wstać trochę wcześniej i może uda mi się zrobić to przed pracą. Na pewno właściwym posunięciem będzie uzupełnienie witamin w organizmie, uzupełnienie diety o zdrowe produkty. Jestem przekonana, że moje samopoczucie znacznie poprawi się również wtedy, kiedy wyzdrowieje Filip. Ciągły stres związany z obawą o życie i zdrowie ukochanego mężczyzny jeszcze nikomu nie wyszedł na zdrowie. Nieprzespane noce i wypite hektolitry kawy zbierają teraz żniwa. Dla mnie najlepszym lekarstwem na stres jest duży wysiłek fizyczny i zaspokojenie apetytu na słodycze. Noszę przy sobie słodki smakołyk typu Pasja advokat lub Pasja kokos i podjadam przy każdej okazji. Oczywiście, ciasteczka są z najwyższej półki, co oznacza, że ich producentem jest firma Dr Gerard. Nic tak skutecznie nie poprawia nastroju jak trzy kruche kakaowe herbatniki przełożone kremem śmietankowym o ciekawej nazwie Mafijne Black. Występują jeszcze w wersji z kremem czekoladowym, wtedy nazywają się Mafijne Choco. Uwielbiam oba te smaki, ich kruchość, świeży zapach i ten wyjątkowy smak. Dr Gerard jest według mnie jedną z najlepszych firm produkująca słodycze na rynku. Zawsze, kiedy jestem w jakimś sklepie po raz pierwszy, rozglądam się za tymi słodkościami. Czasem trafiam nawet na takie ciastka, których jeszcze nie jadłam. Choć nie da się ukryć, że jest to coraz trudniejsze, hihi. Moim apetytom pomaga nawet starsza pani prowadząca mały sklepik spożywczy w pobliżu mojego domu. Jakiś czas temu opowiedziałam jej o tych pysznościach i teraz już na stałe weszły do jej oferty. Za każdym razem powtarza, że dzięki mnie ma więcej klientów. Wcale mnie to nie dziwi, bo przecież każdy, kto choć raz skosztował tych smakołyków, nie oprze się pokusie ponownego kupna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz