niedziela, 8 marca 2015

Wieczór panieński.

Wieczór panieński.

    Witam Was wszystkich. Nadszedł ten czas. Pozostało tylko tydzień do wesela. Każdy dzień przyspiesza kroku do do tego pięknego dnia. Razem z dziewczynami zaplanowałyśmy wspólny wieczorek. Oczywiście przygotowania zaczęłyśmy z trzy tygodnie temu. Spotkałyśmy się u mnie i przy herbatce i najsmaczniejszych markizach Gold i pasji adwokat dr Gerarda. Omówiłyśmy plan wydarzeń. Pierwsze co zaplanowałyśmy to wydatki z tym związane .Potem co kupimy dla panny młodej, jakiego koloru ma być bielizna.
    Co uszykujemy do jedzenia no i jaka muzyka. Na koniec podzieliłyśmy obowiązki. Mi z Kasią przypadły zakupy i wybór prezentu dla młodej. Nie była to łatwa sprawa, bo choć na rynku mamy wiele firm za dużego wyboru to nie ma. W końcu kilka rzeczy udało nam się zdobyć, Ja jestem osoba zostawiającą z reguły wszystko na ostatnią chwilę. W sobotę zabrałam się za pakowanie prezentów i dmuchanie balonów. Do tego w głowie rodziło mi się mnóstwo pomysłów co na nich napisać. Troszeczkę zaszalałam. Oczywiście coś musiało pójść nie tak kupiłam za mało papieru i wstążki od razu za telefon do przyjaciółki aby mnie czymś poratowała. W końcu udało się. Wszystko spakowałam uszykowałam ciasto i do wyjścia na świetną zabawę. Dziewczyny już czekały za mną przed blokiem. Każda wystrojona i radosna gotowa na wieczorne szaleństwa. Ania już na nas czekała cała w skowronkach. Stół uginał się od smakołyków. Na początek kawa i Bratanki, Patysie śmietankowe najlepsze ciastka dr Gerarda też z nami były. Potem tort specjalnie zamówiony na ten dzień z odpowiednim napisem dla Anki. Potem sałatki, mięsa i troszkę wina na dobry początek wieczoru. Brakowało nam jednak naszych chłopaków którzy też sobie sprawili wieczór kawalerski. Nie miał kto nam serwować drinków i zająć się muzyką. Kiedy zabawa się rozkręciła przyszedł czas na rozpakowywanie prezentów. Było bardzo głośno i wesoło. Na początku dostała ręcznie przygotowaną koszulę nocną z różowymi kokardkami a potem dopiero reszta fajnych prezentów. Bawiłyśmy się do późnych godzin. Nasi panowie przyszli po swoje panie i razem odprowadziliśmy się do domów. Czekamy teraz na weselicho.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz