poniedziałek, 9 marca 2015

Promienie słońca.

Promienie słońca.

Ranki mamy jeszcze mroźne, przecież to dopiero początek marca. Kiedy się wychodzi z domu i patrzy na szare pochmurne niebo człowiekowi nic się nie chce. Każdy szybko przemyka do pracy a dzieci, młodzież do szkół. Rano kiedy wszystkich odprawię do swoich obowiązków siadam przy oknie z gorącą pięknie pachnącą kawą i zajadam najsmaczniejsze markizy negro lub Psotki kruche ciasteczko wypełnione kremem czekoladowym dr Gerarda. Patrzę i słucham śpiewu ptaków, które przesiadują na gałązkach sumaka octowca. Czekam kiedy to drzewo pokarze swoje zielone pąki zwiastujące wiosnę. W ogóle warto sobie posadzić to drzewo. Sumak octowiec ma piękne kolorowe liście. Jesienią urzeka mnie swymi różnorodnymi barwami począwszy od pomarańczy, zieleni po żółte odcienie. Mamy przed oknami jeszcze iglaki i jedną wiotka brzózkę. Nie trzeba wcale o nie dbać a na wiosnę rozkwitają niczym pąki róż. Dzisiejszego po południa zaświeciło nam mocno słońce. Zrobiło się ciepło i przyjemnie. Okna miałam lekko uchylone i usłyszałam dobiegające, radosne pokrzykiwania. Wychyliłam się przez okno i sama radośnie się uśmiechnęłam, ponieważ nasze podwórko można powiedzieć roiło się od dzieci. Jedne jeździły na rowerach inne na rolkach. A mali chłopcy grali w piłkę. To niesamowite! Co mogło sprawić kilka promieni słońca. Radość, uśmiech i fajną zabawę. Pomyślałam niedługo wiosna. Mój syn ledwo przekroczył próg domu to już wołał, że zaraz jak tylko zje wychodzi na dwór. Przypomniał sobie , że w garażu ma latawca. Niestety kiedy go przyniósł do domu wymagał on małej renowacji. Odświeżyliśmy go pozwijaliśmy sznurek i był już gotowy na podniebne loty. Kiedy się go rozłoży wygląda jak szybujący ptak. Jest bardzo kolorowy skrzydła ma fioletowo różowe z dodatkiem zieleni. Taki wiosenny. Razem z Jackiem poszliśmy go po puszczać. Wszyscy koledzy biegali razem z nim przytrzymując i puszczając ogon latawca. Współpraca była pełna i świetna zabawa. Kiedy już się na biegali zasłużyli na solidną porcję słodkości. Akurat dzisiaj zakupiłam najlepsze ciastka Mafijne Choco i Mafijne Black dr Gerarda. Rozsmakowywały si w tych słodkościach. To był pierwszy tak słoneczny dzień w marcu zwiastujący nam piękną wiosnę. Pozdrawiam wszystkich wyczekujących promieni słońca.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz