Promienie słońca.
Ranki
mamy jeszcze mroźne, przecież to dopiero początek marca. Kiedy się
wychodzi z domu i patrzy na szare pochmurne niebo człowiekowi nic
się nie chce. Każdy szybko przemyka do pracy a dzieci, młodzież
do szkół. Rano kiedy wszystkich odprawię do swoich obowiązków
siadam przy oknie z gorącą pięknie pachnącą kawą i zajadam
najsmaczniejsze markizy negro lub Psotki kruche ciasteczko wypełnione
kremem czekoladowym dr Gerarda. Patrzę i słucham śpiewu ptaków,
które przesiadują na gałązkach sumaka octowca. Czekam kiedy to
drzewo pokarze swoje zielone pąki zwiastujące wiosnę. W ogóle
warto sobie posadzić to drzewo. Sumak octowiec ma piękne kolorowe
liście. Jesienią urzeka mnie swymi różnorodnymi barwami począwszy
od pomarańczy, zieleni po żółte odcienie. Mamy przed oknami
jeszcze iglaki i jedną wiotka brzózkę. Nie trzeba wcale o nie dbać
a na wiosnę rozkwitają niczym pąki róż. Dzisiejszego po południa
zaświeciło nam mocno słońce. Zrobiło się ciepło i przyjemnie.
Okna miałam lekko uchylone i usłyszałam dobiegające, radosne
pokrzykiwania. Wychyliłam się przez okno i sama radośnie się
uśmiechnęłam, ponieważ nasze podwórko można powiedzieć roiło
się od dzieci. Jedne jeździły na rowerach inne na rolkach. A mali
chłopcy grali w piłkę. To niesamowite! Co mogło sprawić kilka
promieni słońca. Radość, uśmiech i fajną zabawę. Pomyślałam
niedługo wiosna. Mój syn ledwo przekroczył próg domu to już
wołał, że zaraz jak tylko zje wychodzi na dwór. Przypomniał
sobie , że w garażu ma latawca. Niestety kiedy go przyniósł do
domu wymagał on małej renowacji. Odświeżyliśmy go pozwijaliśmy
sznurek i był już gotowy na podniebne loty. Kiedy się go rozłoży
wygląda jak szybujący ptak. Jest bardzo kolorowy skrzydła ma
fioletowo różowe z dodatkiem zieleni. Taki wiosenny. Razem z
Jackiem poszliśmy go po puszczać. Wszyscy koledzy biegali razem z
nim przytrzymując i puszczając ogon latawca. Współpraca była
pełna i świetna zabawa. Kiedy już się na biegali zasłużyli na
solidną porcję słodkości. Akurat dzisiaj zakupiłam najlepsze
ciastka Mafijne Choco i Mafijne Black dr Gerarda. Rozsmakowywały si
w tych słodkościach. To był pierwszy tak słoneczny dzień w marcu
zwiastujący nam piękną wiosnę. Pozdrawiam wszystkich
wyczekujących promieni słońca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz