Kilka osób z pracy postanowiło,
żeby zorganizować małe spotkanie w biurowej świetlicy. Zbliżał się tłusty
czwartek, więc jest okazja do spędzenia czasu we własnym gronie. Na co dzień
jest wiele pracy w biurze, niema czasu na pogaduszki. Wymieniamy tylko zwyczajne
,,cześć’’ i każdy zamyka się w swojej klatce ze stosem papierów. Na to
spotkanie, każdy miał przynieść coś od siebie. Jedni sałaki, inni napoje , owoce
itp. Ja zgłosiłam się do przyniesienia ciastek . Miałam zamiar pójść na
łatwiznę i zakupić w sklepie. mojej ulubionej firmy,, Dr Gerard’’ jakieś smakołyki.
Najsmaczniejsze Kubanki kokosowe lub Wilczy Apetyt. Z takim zamiarem poszłam do
sklepu, jednak coś mnie podkusiło i kupiłam kilka produktów do pieczenia
ciastek. Pomyślałam sobie, że jest weekend, nic nie mam zaplanowanego i że nie
będę szła tym razem na łatwiznę i upiekę coś fajnego. Coś czego jeszcze nie
jedli. Pomyślałam właśnie o czekoladowych paluszkach. Szybkie i proste do
wykonania. Ciasto plastyczne, nie klei się do rąk. Do przygotowania paluszków
nie potrzebujemy żadnych dodatkowych foremek , tworzymy je własnymi dłońmi. Jak
mamy dzieci, to też jest świetna zabawa dla nich. Składniki na około 50 sztuk:
1/4 szklanki mleka słodzonego skondensowanego (ok. 60 ml),2 łyżki wody,1
szklanka mąki pszennej, pół łyżeczki proszku do pieczenia,2 łyżki cukru pudru, szczypta
soli,55 g masła. Będziemy dodatkowo potrzebna czekolada mleczna. Składniki
powinny być w temperaturze pokojowej. Mleko słodzone skondensowane wymieszać z
wodą, odstawić. W misie miksera wymieszać mąkę, proszek do pieczenia, cukier
puder, sól, masło do otrzymania mieszanki o wyglądzie bardzo drobnej kruszonki.
Dodać mieszankę mleczną i zmiksować do momentu otrzymania gładkiego ciasta.
Ciasto uformować w kulę, spłaszczyć, owinąć folią i schłodzić w lodówce przez
około 20 minut. Po tym czasie z ciasta odrywać nieduże kawałki masy i rolować
je na stolnicy w 15 - 20 cm cienkie paluszki, w piekarniku urosną i będą
grubsze. Układać na nieprzywierającej blaszce ,lub blaszce wyłożonej papierem
do pieczenia, w niedużych odległościach od siebie. Piec w temperaturze 170 stopni, przez około 15 minut (w zależności od wielkości paluszków i ich grubości), do
zarumienienia. paluszki około 4 cm piekłam około 5 - 7 minut. Wyjąć z piekarnika,
wystudzić. Paluszki zamaczać w roztopionej czekoladzie, pozostawiając około 1/4
paluszka bez czekolady. W tym momencie można je udekorować dowolną posypką
cukrową. Odkładać na papier do pieczenia lub folię aluminiową do zastygnięcia czekolady
lub schować je do lodówki. Nie muszę
dodawać , że moje paluszki na spotkaniu zrobiły furorę. Każdy chciał przepis. Przyniosłam ze sobą także Psotki i Mafijne
Choco ,, Dr Gerard’’. Spotkanie udało się wyśmienicie. Można było w końcu odprężyć
się i lepiej poznać. Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz