BEZSENNA NOC
Była sobota, czułam się zmęczona i położyłam się spać około dwudziestej drugiej. Prawie od razu zasnęłam. Niestety, tylko na dwie godziny. Kilkakrotnie zmieniałam ułożenie ciała, przewracałam z boku na bok, jednak nic z tego-sen nie chciał nadejść. W wyobraźni rozgrywały się różne sceny, momentami przypominające koszmary. Zirytowana, już zupełnie rozbudzona wstałam, zrobiłam sobie kubek gorącej czekolady i sięgnęłam po Markizy Gold. Miałam nadzieję, że słodka przekąska z firmy Dr Gerard pozwoli mi się odprężyć i wrócić spokojnie do łóżka. Osiągnęłam jednak efekt odwrotny do zamierzonego, sen zniknął jak bańka mydlana. Frodo przydreptał za mną do kuchni i nie spuszczając ze mnie wzroku czekał spokojnie na słodki kąsek. Posiedziałam chwilę, tarmosząc psa za uszy, a potem postanowiłam zająć się malowaniem. To coś, co uwielbiam robić, malowanie obrazów działa na mnie odprężająco. Rozstawione sztalugi, zapach farby, spokojna muzyka w tle, wszystko to pozwala mi przenieść się w zupełnie inny świat, zapomnieć o troskach i kłopotach. Założyłam dres, przyniosłam kolejne ciasteczka o nazwie Listki deserowe, związałam włosy i zaczęłam szkicowanie. Pomysł powstały w mojej wyobraźni trzeba było przelać na płótno. Chciałam namalować scenę zapamiętaną z zimowego kuligu z Nowickimi i Filipem na leśnej polanie. Te wspaniałe drzewa wokół świerki przykryte śnieżną czapą, cudne konie zaprzężone do sań, wokół pochodnie i szczęśliwi ludzie dookoła. Wszystko to wyglądało jak wyśniona sceneria z baśni Andersena. Teraz tylko trzeba to namalować i mam szczerą nadzieję, że podołam temu wyzwaniu. Cel, który sama sobie postawiłam jest w zasięgu ręki, a jednocześnie trudny do zdobycia. To mobilizuje do pracy i daje ogromną satysfakcję, kiedy udaje się go osiągnąć. Pies leżał spokojnie w otwartych drzwiach do mojej pracowni, ja skupiona na doborze farb, mając w głowie to zimowe wspomnienie, nawet nie zauważyłam kiedy zjadłam wszystkie pyszne ciasteczka z firmy Dr Gerard. Przede mną stało puste, kolorowe opakowanie. Teraz już naprawdę nie miałam innego wyjścia, jak skupić się na pracy i z pasją przystąpić do realizacji planu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz